|
Gazeta Wyborcza, Renata Grochal Rozmowa z Pawłem Olszewskim , sekretarzem Klubu Parlamentarnego PO
Renata Grochal: Rok zaczął się od protestów lekarzy, aptekarzy, internautów i kierowców. Nieudolność rządu?
Paweł Olszewski: Nie oceniałbym tego jako nieudolność rządu. Często początki roku są trudne.
Widzę, że w PO wróciły przekazy dnia - wszyscy mówicie o początku roku. A niby dlaczego początek roku ma być trudniejszy?
- To nie żaden przekaz dnia. Na przełomie roku pojawiło się kilka dość istotnych problemów. Ale część z nich jest niezależna od rządu. Kryzys lekowy - była minister zdrowia Ewa Kopacz nie zaczęła na czas konsultować nowej listy leków refundowanych. Protesty wokół ACTA to efekt braku konsultacji z internautami. To nie rząd zawalił?
- Ustawa refundacyjna działa na korzyść pacjentów. Jej celem było zapewnienie tańszych leków chorym, zerwanie z dyktatem firm farmaceutycznych, i tak się stało.
Skoro była taka dobra, to po co ją nowelizowaliście?
- Od początku mówiliśmy, że ta ustawa będzie monitorowana. Uwzględniliśmy uwagi lekarzy i aptekarzy zgłaszane podczas protestu. Ale ten protest był nieadekwatny do sytuacji, godząc głównie w pacjentów. Lekarze i aptekarze protestowali, choć były prowadzone rozmowy.
Czyli rząd jest niewinny?
- Ustawa została podpisana przez prezydenta w maju 2011 r. Lekarze i aptekarze uczestniczyli w procesie legislacyjnym, a protesty rozpoczęli po publikacji wstępnej listy leków refundowanych.
Gdyby lista była wcześniej znana, uniknęlibyście protestów, a pacjenci stresu.
- Ta ustawa narusza interesy firm farmaceutycznych i bez względu na termin publikacji listy protesty i tak by były.
Czyli rząd niewinny. A jeśli chodzi o ACTA, zrobił wszystko?
- Tak jak mówił premier, mogliśmy prowadzić szersze konsultacje. Ale wszystkie siły polityczne powinny się uderzyć w piersi, bo zarówno w Parlamencie Europejskim, jak i w sierpniu w Sejmie, umowa została pozytywnie zaopiniowana przez wszystkie siły polityczne bez wyjątku. A sprawozdawcą w komisji był przedstawiciel PiS, ugrupowania, które dziś najgłośniej krzyczy.
Już w maju 2011 r. na spotkaniu z premierem internauci skarżyli się na brak konsultacji. Tusk obiecał, że sprawę wyjaśni, ale nie było odpowiedzi.
- Nie było mnie na tym spotkaniu. Jednak wrzawa, która dziś się pojawiła, jest o tyle nieuzasadniona, że samo podpisanie umowy jest dopiero początkiem procesu ratyfikacji.
Po co rząd tak się spieszył z podpisaniem umowy, skoro premier już mówi, że może nie zostanie ratyfikowana? Niemcy wstrzymały się z podpisem.
- Niemcy wstrzymały się nie ze względu na protesty, tylko na ich procedurę przyjmowania umów międzynarodowych. My jesteśmy na początku tego procesu i jeśli w ogóle ta umowa zostanie przesłana do ratyfikacji, to będzie szeroka debata, wszystkie wątpliwości będziemy wyjaśniać.
I dochodzimy do sedna sprawy: rząd, zamiast najpierw prowadzić konsultacje społeczne, debatę, przyjmuje coś cichaczem, a jak się podnosi larum, to zaczyna konsultacje.
- Nic nie było prowadzone cichaczem, ale rzeczywiście ostatnie wydarzenia pokazują, że w niektórych momentach trzeba mieć większą wyobraźnię.
Rządowi jej zabrakło?
- Wszystkim zabrakło wyobraźni - począwszy od rządu, przez parlament, wszystkie siły polityczne, przez media, które też były proszone o uwagi. Ale to rząd ma za chwilę przeprowadzać reformy budzące opór społeczny.
- Być może niezbyt głęboko to było przedyskutowane, może nie ze wszystkimi środowiskami. Z takich sytuacji należy wyciągać wnioski, i my to robimy.
Jeszcze nawet nie zabraliście się do poważnych reform, a już notowania rządu i premiera spadają.
- Jeśli chcemy reformować, a przecież premier zapowiedział to w exposé, to trzeba podejmować trudne decyzje. A one powodują często brak akceptacji społecznej, szczególnie w początkowej fazie. Na to musimy być przygotowani. Uzależnianie przeprowadzania reform od sondaży nie jest najlepszym rozwiązaniem.
Kiedyś premier powiedział, że PO może przegrać sama ze sobą. Nie ma pan wrażenia, że popadacie w butę, która może być początkiem tej drogi?
- Rozmawialiśmy na ostatnim posiedzeniu klubu PO w miniony piątek, że idą trudne miesiące, będą reformy i trzeba o tym dyskutować, przygotować do tego Polaków.
Kiedy będą w Sejmie reformy, które premier zapowiedział w exposé? Projekty ustaw miały wyjść z rządu w styczniu. Sejm uchwalił tylko podwyżkę składki rentowej i składkę zdrowotną dla rolników. Kiedy będą projekty dotyczące podwyższenia wieku emerytalnego, reforma mundurówek, emerytur górniczych?
- Proszę uzbroić się w cierpliwość, mamy zaledwie dwa miesiące tego rządu. Prace trwają, projekty ustaw będą spływać do Sejmu.
Jak chcecie przekonać Polaków, żeby dłużej pracowali? Według sondażu TNS OBOP dla ''Gazety'' 80 proc. badanych jest przeciwko.
- To nie będzie łatwe, zdajemy sobie z tego sprawę. Opór przeciwko podnoszeniu wieku emerytalnego jest naturalny, ale zamierzamy stopniowo dochodzić do rozwiązań zaproponowanych w exposé. Sytuacja demograficzna wymusza takie zmiany, również uwarunkowania międzynarodowe dotyczące wiarygodności Polski na arenie międzynarodowej nas do tego obligują. Obecny system emerytalny za kilkadziesiąt lat będzie niewydolny. Będziemy musieli zrobić dużą kampanię informacyjną.
|